OC, dowód rejestracyjny, prawo jazdy – zmiany od 1 października 2018 r.

Końcem września cały świat motoryzacyjny obiegła wiadomość o zmianach w przepisach dotyczących obowiązkowych dokumentów w samochodzie. Dotychczas trzeba było wozić ze sobą certyfikat potwierdzający zawarcie ubezpieczenia OC, dowód rejestracyjny oraz prawo jazdy. Jak to wygląda teraz?

Jakie dokumenty muszę ze sobą posiadać?

Od 1 października 2018 r. wsiadając do samochodu jako kierowca musimy przy sobie posiadać jedynie prawo jazdy. Gdy nie zabierzemy go ze sobą, grozi nam mandat, taki sam jak dotychczas – 50 zł. Dowód rejestracyjny i potwierdzenie zawarcia umowy OC posiadacza pojazdu mechanicznego możemy natomiast zostawić w domu.

Jak policja zweryfikuje poprawność dokumentów?

Policja została wyposażona w nowe oprogramowanie, które pozwala każdemu funkcjonariuszowi „drogówki” sprawdzić dane pojazdu oraz posiadanego ubezpieczenia. Te pierwsze znajdą oni w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK), a dostęp do drugich zyskają dzięki bazie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). Taka wiadomość szczególnie cieszy zapominalskich, którym zdarzyło się już zapłacić mandat za brak któregoś z dokumentów podczas rutynowej, z pozoru „niegroźnej” kontroli. Co natomiast zrobić, gdy wydarzy się kolizja bądź wypadek?

Jak podczas kolizji zweryfikować, czy sprawca ma OC?

Wiele osób nie jest optymistycznie nastawionych do nowych zmian – dotychczas zawsze miały one przy sobie wymagane dokumenty, a teraz obawiają się, że nie będzie ich posiadał sprawca ewentualnej kolizji bądź wypadku. Co wówczas zrobić?

Jeżeli inny uczestnik ruchu drogowego zawini i naruszy naszą Mazdę, zawsze możemy sprawdzić jego polisę w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym. Wystarczy wprowadzić do formularza numer rejestracyjny pojazdu, przepisać kod weryfikacyjny, składający się z kilku znaków, i otrzymujemy niezbędne dane. Będą to: numer polisy, marka oraz model pojazdu, nazwa zakładu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) i jego adres. Co ciekawe, UFG już kilka lat temu wypuścił dedykowaną aplikację na telefon, która przyda się przy kolizji. Można w niej sprawdzić informacje o ubezpieczeniu sprawcy, ale też pomoże ona udokumentować całe zdarzenie. Więcej tutaj: aplikacja “Na Wypadek” UFG.

W przypadku ustalenia, czy pojazd miał aktualne badanie techniczne, sytuacja jest natomiast odrobinę trudniejsza. W witrynie Historia Pojazdu, oferującej bezpłatne raporty z Centralnej Ewidencji Pojazdów, musimy bowiem wprowadzić numer rejestracyjny (z tym nie będzie problemu), a także numer VIN (również nie jest trudno go ustalić, gdy mamy „pod ręką” pojazd) oraz datę pierwszej rejestracji. Z tym ostatnim punktem jest najwięcej problemów, a w dowodzie rejestracyjnym data widnieje od razu na pierwszej stronie.

Warto jednak zauważyć, że obecnie nikt nie zabrania wozić ze sobą nadal wszystkich dokumentów. Nowe przepisy jedynie ściągają z kierowców obowiązek, niejako „ratując” ich w pechowych sytuacjach – gdy zapomnieli wziąć ze sobą portfel, a mają do pokonania krótki odcinek i akurat spotkają na swej drodze policję. Nie są natomiast prawdą krytyczne uwagi niektórych osób, że do każdej, nawet najmniejszej stłuczki trzeba będzie wzywać policję. Można uzupełniać oświadczenie tak samo jak dotychczas, posługując się danymi ze strony Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

UWAGA: sprawdzając dane pojazdu na witrynie UFG trzeba pamiętać, że ubezpieczyciel ma 14 dni na ich przesłanie do bazy. Oznacza to, że jeżeli np. właściciel miał ubezpieczenie do 30 IX, wypowiedział je w ostatnim możliwym czasie (29 IX) i w ten sam dzień kupił nową polisę, to jej dane w skrajnych przypadkach mogą być niedostępne w UFG nawet przez kolejne dwa tygodnie. Jeżeli więc w takiej sytuacji kierowca-sprawca nie jest w stanie przedstawić nam polisy ani certyfikatu, warto dla własnego bezpieczeństwa wezwać policję. Nie możemy bowiem wykluczyć sytuacji, że porusza się on po drodze bez ubezpieczenia!

Zatrzymanie dowodu rejestracyjnego

Wielu internautów zastanawia się, jak w obliczu nowych przepisów będzie wyglądać procedura zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Jak można zatrzymać dokument, którego kierowca fizycznie nie ma przy sobie?

System dostarczony przez Ministerstwo Cyfryzacji, przygotowany we współpracy z Policją, pozwala na odnotowanie faktu zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Oznacza to ni mniej ni więcej, że odpowiednie służby i tak będą wiedziały o zatrzymaniu dokumentu. Podobnie jak dotychczas, właściciel będzie miał pewien czas np. na wykonanie badania technicznego lub naprawę pojazdu, po których będzie mógł „odzyskać” dokument. Przy zatrzymaniu otrzyma on od policjanta stosowne pokwitowanie. Zwrot dowodu rejestracyjnego nastąpi wirtualnie – z systemu zostanie wykasowana adnotacja o zatrzymaniu dokumentu.

UWAGA: Na nic nie zda się zatem np. próba ukrycia faktu, że pojazd nie przeszedł badania technicznego. Informację na ten temat policjanci odnajdą w systemie podczas kontroli. Prawdziwe kłopoty czekają jednak na tych, którzy spowodują kolizję drogową samochodem bez badania – jeżeli ubezpieczyciel dowiedzie, że brak przeglądu miał wpływ na zły stan techniczny pojazdu i – w efekcie – powstanie kolizji, może odmówić wypłaty pieniędzy poszkodowanym. Wtedy sprawca musi pokryć koszta w całości samodzielnie.

Kiedy musimy mieć przy sobie dowód rejestracyjny?

Choć od 1 października policjanci nie będą podczas kontroli drogowej pytali kierowcy o dowód rejestracyjny, dokument nadal będzie potrzebny w kilku sytuacjach. Trzeba go np. okazać diagnoście podczas badania w Stacji Kontroli Pojazdów. Musimy go też zabrać ze sobą w podróż zagraniczną, a także przekazać nabywcy gdy sprzedajemy samochód.