O japońskich wartościach – wywiad z Markiem Korbeckim z Toriigakure

Dziś zapraszamy na wywiad z Markiem Korbeckim, członkiem grupy Toriigakure. Spotkaliśmy się na Rodzinnym Zlocie Mazda Gołembiewscy w Warszawie w lipcu, z którego fotorelację możecie zobaczyć tutaj. Wtedy Toriigakure zaprezentowali pokaz japońskich sztuk walki według szkoły Tenshin Shōden Katori Shintō-ryū. Jako że ich działalność i działalność Mazdy mają korzenie w Japonii, spróbowaliśmy odnaleźć wspólne cechy i wartości. Przeczytajcie wywiad i sprawdźcie, czy się udało 🙂

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

#1

W Polsce elementy japońskiej kultury można znaleźć w wielu miejscach. Najpopularniejsze to japońskie jedzenie (sushi, ramen), herbaty (matcha), japońskie ogrody (bonsai), samochody (Mazda, Toyota) czy właśnie sztuki walki. Jednak kiedy myślimy o japońskich sztukach walki, przychodzą nam zazwyczaj do głowy: karate, jujitsu czy aikido. Przybliżmy zatem czytelnikom Tenshin Shōden Katori Shintō-ryū. Czym tak naprawdę jest Katori i z jaką filozofią się tu spotykamy?

MK: Tenshin Shōden Katori Shintō-ryū to szkoła sztuk walki powstała w najgorętszym okresie w historii Japonii, Sengoku (XIV – XV wiek), czyli czasie permanentnej wojny domowej. Uczyła władania różnymi broniami – mieczem krótkim i długim, kijem bo, japońską glewią naginata, włócznią yari, ostrzami do ręcznego miotania shurkien – a także walki wręcz, zasad budowy fortyfikacji, technik ninjutsu, astronomii i strategii. Trudno dziś mówić o jakichś filozoficznych odniesieniach do tej “macierzy”, choćby z tego względu, że pochodzimy z całkowicie odmiennego kręgu kulturowego. Niemniej, jeśli już o jakiejkolwiek filozofii mówić, to na pewno o konieczności doskonalenia się w tym, co robimy. Poza tym niezwykle ważne jest to, aby dziedzictwo założyciela szkoły, Iizasa Choisai Ienao, nie zaginęło. Czujemy się częścią tej tradycji.

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

#2

Jaką bronią walczycie? I czy Katori jest zatem dla każdego, skoro mamy tu do czynienia np. z kataną?

Przede wszystkim, nie walczymy, choć tego właśnie się uczymy. Trening kata, czyli ćwiczenia sformalizowane w parach, przeprowadzany jest przy użyciu stosunkowo bezpiecznej broni drewnianej, która “emuluje” rzeczywiste odpowiedniki. Jedynie techniki iaijutsu, czyli szybkiego dobywania miecza i zadawania cięcia, ćwiczy się indywidualnie z użyciem stalowego, ale tępego miecza treningowego. Nie ma zatem niebezpieczeństwa, że ktoś komuś na treningu utnie rękę albo że sam pozbawi się palców. Z tego względu Katori mogą ćwiczyć wszyscy, bez względu na wiek i płeć, jakkolwiek na pewno warto mierzyć siły na zamiary.

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

#3

Japońska kultura to planowanie, strategia, unikanie błędów i perfekcyjność. Trenujecie sztuki walki. Błędy są nieuniknione. Jak do tego podchodzicie?

Jedyne słuszne podejście to takie, aby każdy błąd zapamiętać jako błąd – jako nieodzowny i integralny element procesu nauki – i dołożyć starań, aby go nie powtarzać. Przywołałbym tu słynny symbol jin-yang. Na początku każdy z nas znajduje się w tej czarnej części, z jakimiś ledwie elementarnymi umiejętnościami czy też predyspozycjami, skupionymi w białym punkcie. Stopniowo jednak przesuwamy się ku części białej, a osadzony w niej czarny punkt to właśnie margines błędu. Trzeba dać sobie do niego prawo. Człowiek, który uważa się za doskonałego, jest zgubiony – nie widzi bowiem przed sobą żadnej drogi rozwoju, bo w jego mniemaniu całą już przeszedł. A wiemy przecież, że kto nie idzie naprzód, ten się cofa.

#4

Jak to jest podczas pokazu Katori, czy macie wszystko dopracowane, czy może zdarzyć się nieprzewidywana sytuacja? Jesteście na takie przygotowani?

Nigdy nie można zakładać, że wszystko przebiegnie zgodnie z planem. Nie jesteśmy starannie zaprogramowanymi robotami, które precyzyjnie wykonują powierzone im zadania. Co więcej, nawet robot może się przecież zepsuć. Tę świadomość trzeba po prostu mieć, a uczy ona nas też swego rodzaju sztuki improwizacji, odnajdywania się w nieoczekiwanych okolicznościach i stosownego reagowania. Nie da się tu jednak podać konkretnych przykładów ani reguł, bo każda sytuacja, a więc i reakcja, jest inna. Tak czy siak, zawsze należy starać się postępować według zasady “oczekuj nieoczekiwanego”.

#5

W myśl japońskiej filozofii kaizen Mazda ciągle dąży do doskonalenia. Każda nowa generacja, każdy nowy model jest lepszy od poprzedniego. Teraz mamy nową Mazdę 6, w której wprowadzono wiele zmian, niby drobnych, czasem niezauważalnych, ale za to jak bardzo podnoszących jakość i komfort jazdy. Tak kaizen wygląda w naszej branży. A w Katori? Co Wy cały czas doskonalicie, jak to robicie, gdzie? Jak znajdujecie swoje słabe strony?

To doskonalenie poprzez mało zauważalne zmiany to jest właśnie “do”, czyli “droga”. Jeśli ktoś rozpoczyna naukę jakiejkolwiek sztuki walki, licząc na szybkie i spektakularne osiągnięcia, to rzeczywistość bardzo szybko sprowadzi go na ziemię. Ćwiczenie tych sztuk to akceptacja bardzo żmudnego procesu. W kowalstwie japońskim funkcjonuje pojęcie “tanren”. Oznacza ono stopniowe oczyszczanie stali poprzez jej rozgrzewanie, skuwanie, ponowne rozgrzewanie i skuwanie, i tak aż do osiągnięcia pożądanego stopnia czystości, który gwarantuje, że wytworzony z takiego surowca miecz będzie bronią najwyższej klasy. To samo dzieje się w sztukach walki. Czasami poprawienia wymaga zmiana ustawienia miecza, o centymetr bądź dwa, albo przesunięcia stopy o pięć stopni. Dla obserwatora z boku mogą to być zmiany w ogóle niezauważalne lub nieistotne. Ale to na akceptacji i gotowości do wdrażania takich na pozór błahych zmian polega tu rozwój, bo eliminacja tych błędów to nic innego, jak właśnie tanren – mozolne oczyszczanie siebie samego z niedoskonałości.

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

#6

Czy japońska chęć doskonalenia jest obecna we wszystkich dziedzinach Waszego życia, nawet wtedy, kiedy jesteście w pracy czy na wakacjach?

W moim mniemaniu, aby być wojownikiem w pełnym tego słowa znaczeniu, na miarę dawnych samurajów, trzeba postępować wedle określonych zasad. Takie zasady dla owej kasty wyznaczał kodeks Bushido. Nie mówił on nic na temat technik, sposobów walki, a określał kanony zachowania. Europejczykowi może się to wydać dziwne, ale nawet w odzieży samurajów można znaleźć odniesienia do tychże zasad. Na przykład siedem plis spódnicy/spodni hakama symbolizuje siedem cnót, jakimi samuraj winien się cechować – honor, lojalność, sprawiedliwość, odwaga, prawdomówność, uprzejmość i współczucie. Człowiek nie starający się postępować zgodnie z tą wykładnią w życiu codziennym, nie myślący o ciągłym ulepszaniu siebie, jako istoty ludzkiej, staje się jedynie kimś, kto umie lepiej lub gorzej machać mieczem. Nie jest bushi, czyli wojownikiem z krwi i kości. A przecież tradycja, której hołdujemy, zobowiązuje!

#7

Po rozwoju Mazdy widzimy, że Japończycy idą małymi krokami, ale dokładnie. Mazda nie porywa się od razu na wszystkie rozwiązania, które pojawią się na rynku, tylko najpierw sprawdza, testuje, a potem decyduje się na wdrożenie (lub nie). Tutaj znów widzimy chęć uniknięcia błędu. Jak sprawdza się i metoda małych kroków w sztukach walki? Bo to, że jest stosowana, to wiemy, patrząc chociażby na to, ile lat potrzeba, by stać się dobrym samurajem.

Jak już wspominałem, metoda drobnych kroków odnajduje doskonałe odzwierciedlenie w procesie kształtowania wojownika, a nawet człowieka. I nie chodzi tu o Katori, jakikolwiek inny styl bądź szkołę. To jest proces naturalny, pozwalający uniknąć błędów. Wszak biegnąc trudniej jest zauważyć dziurę w drodze i ją w porę ominąć. A przecież aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić, a aby skutecznie omijać przeszkody, należy posiąść umiejętność obserwacji.

#8

O czym się myśli podczas walki?

Cóż, cała sztuka polega na tym, by właśnie NIE MYŚLEĆ ani nie dopuszczać do opanowania przez emocje. Oczywiście, łatwo to powiedzieć, ale o wiele trudniej zrobić. Umysł wojownika w trakcie walki winien znajdować się w stanie mushin, nieporuszonym, na pozór nieobecnym, co można zobrazować sceną z filmu “Ostatni samuraj” – słynną kwestią “No mind!”. Myślenie to analizowanie, a w walce, szczególnie kontaktowej, zwyczajnie nie ma na to czasu. Kto myśli, ten ginie!

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

#9

Jak ważna jest praca zespołowa? Czy w ogóle jest ważna? Japończycy stawiają na siłę zbiorowości, lojalność grupy, zaufanie. Czy te wartości przenosi się do Dojo? Mazdzie przewodzi hasło „Drive Together”, co z założenia wskazuje na bardzo duży nacisk na współpracę (w tym przypadku kierowcy i samochodu).

Praca zespołowa jest w naszym przypadku ważna pod wieloma względami. Wszak dwóch współćwiczących to już jest praca zespołowa. Ważne jest zatem, aby wzajemnie umożliwiać sobie poprawne wykonywanie ćwiczeń, bo tylko wtedy wspólny trening ma sens. Druga kwestia to np. przygotowanie do pokazów – ustalenie ról, opracowanie programu itd. Oczywiście można przyznać prawo do wyłącznego decydowania o tych sprawach jednej osobie, ale poprzez wspólne planowanie mamy większe poczucie tworzenia czegoś razem. Niepoślednią rolę odgrywa też dzielenie się wiedzą, wzajemne korygowanie błędów i motywowanie.

#10

Współcześni Japończycy żyją szybko. Chęć rozwoju, duże zaangażowanie w pracę, ciągłe dążenie do bycia lepszym. O prędkości my co nieco wiemy, bo nowe Mazdy są coraz szybsze i zwinniejsze. Ale u Was, pośpiech jest chyba nie wskazany. Musicie być szybcy, ale jednocześnie bardzo rozważni w każdym ruchu. Jak to łączycie?

To połączenie szybkości i panowania nad mieczem uzyskuje się poprzez systematyczny trening. Nie ma na to innego sposobu. A systematyczność oznacza brak zbędnego pośpiechu. Ten pośpiech życia codziennego trzeba zostawiać za drzwiami dojo. Japońskie przysłowie mówi: “Jeśli nie potrafisz czegoś zrobić powoli, to nie umiesz też zrobić szybko”. I to jest kwintesencja tego zagadnienia.

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

#11

Jak oceniacie filozofię Jinba-Ittai, czyli jedność kierowcy z samochodem? Filozofia ta ma korzenie w japońskim łucznictwie konnym, w którym harmonia łucznika z koniem była niezwykle ważna, by strzała mogła trafić do celu. Mazda stawia na jedność kierowcy z samochodem, by podróż nie była tylko drogą, ale przyjemnością podróżowania, bezpieczeństwem, pewnością, że nic się nie stanie, skutecznym dotarciem do celu. Mazda chce, by relacja kierowcy i auta była intuicyjna. Na naszym zlocie mieliście okazję zasiąść w Mazdach, czy waszym zdaniem Mazda dobrze wdraża tę filozofię? Czy filozofia Jinba-Ittai ma przełożenie na Katori? Jeżeli tak, to jakie?

Nie jeździmy konno ani nie strzelamy z łuku. Niemniej wojownik powinien tworzyć swego rodzaju jedność z bronią, którą walczy. Oręż w walce winien być niczym przedłużenie jego ręki, umysłu. Jeśli tak jest, wojownik staje się skuteczny i niepokonany, co niewątpliwie przynosi mu – oprócz zachowania życia – zadowolenie i satysfakcję. Myślę, że podobna interakcja jest wskazana i w układzie kierowca-samochód. Oczywiście nie chodzi tu o walkę, ale o pewną symbiozę. Osobiście wierzę, że nawet wykonane przez człowieka przedmioty mogą posiadać duszę. Zadowolony kierowca dba o samochód, poznaje go i jego możliwości, dzięki czemu ten sprawuje się zgodnie z oczekiwaniami, co z kolei pogłębia zadowolenie użytkownika. Kierowca tworzy więc z samochodem swoisty układ, związek. Może to odległa metafora, ale takie mam tutaj skojarzenie.

#12

Nie spotkaliśmy się na Zlocie Mazdy przypadkowo. Mazda pochodzi z Japonii, jak i Katori, którym się zajmujecie. Jednak Katori sięga bardziej do tradycyjnych wartości Japonii, Mazda cały czas goni za współczesnym człowiekiem, choć na japońskich wartościach jest zbudowana.
Jakie Waszym zdaniem wspólne wnioski można dziś wyciągnąć na temat rozwoju Japonii, przemian Japończyków na przestrzeni wieków i ich kultury, na podstawie Waszej branży i naszej branży? Czy mamy wiele wspólnego?

Z pewnością cechą wspólną jest dążenie do doskonałości. W przypadku Mazdy polega ono na tym, aby oferować użytkownikom coraz lepsze, wygodniejsze i bardziej niezawodne samochody. Jeśli chodzi o nas, to choć mało prawdopodobnym wydaje się, abyśmy kiedykolwiek zmuszeni zostali do realnej walki na miecze, to jednak owo dążenie do doskonałości przekłada się na efektywniejsze pokonywanie problemów w życiu codziennym – uczy nas cierpliwości i nie poddawania się trudnościom. Nikt nie rodzi się doskonały, ale może się takim stać w wybranej przez siebie dziedzinie. To wymaga jednak pracy.

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

#13

Podczas prawdziwej walki celuje się w nieosłonięte zbroją miejsca, czyli w słabe punkty przeciwnika. Czy Waszym zdaniem Mazda ma takie słabe punkty, które Japończycy powinni zlokalizować i wyeliminować, by nikt w nie nie ugodził?

Trudno jest mi to stwierdzić, nie będąc użytkownikiem samochodu marki Mazda. Na pewno mogę jednak powiedzieć, że samochody te bardzo mi się podobają, szczególnie aktualna stylistyka.

#14

Czym Wy jeździcie na co dzień?

Być może nie będzie to “politycznie poprawne” w kontekście tego wywiadu, bo nie jeżdżę – a przynajmniej nie jeździłem dotychczas – samochodami marki Mazda, ale niemal od zawsze jestem użytkownikiem aut japońskich. W swoim życiu miałem już trzy Mitsubishi Pajero i dwa Nissany. I wynika to nie tylko z fascynacji Japonią i sztukami walki, ale ma ścisły związek z tym wspominanym, japońskim dążeniem do doskonałości, jakkolwiek ruchy biznesowe niektórych japońskich koncernów samochodowych w ostatnich latach są dla mnie nie do końca zrozumiałe.

#15

Kultura japońska stawia na podejmowanie wyzwań. Jakie wyzwania przed Wami? Jakie cele?

Można przewrotnie powiedzieć, że całe życie to nieustające pasmo wyzwań. Ale nie o tym przecież mowa… W chwili obecnej największym naszym, jako Toriigakure, wyzwaniem jest stosowanie się do pewnych oczekiwań i ograniczeń – o których nie mogę tu mówić – a które pojawiły się na skutek zawirowań organizacyjnych. Traktujemy je jako swoistą lekcję, czy też może próbę, pokory. Oprócz tego oczywiście ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, bezustannie doskonaląc swoje umiejętności.

Panie Marku, bardzo dziękujemy za rozmowę! 

 

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy

Wywiad Toriigakure z Mazda Gołembiewscy Białystok - wojownicy