Mazda, samochody elektryczne, silnik Wankla, LPG… i wielka niewiadoma

Silnik Wankla Mazda wykorzystywała w swoich RXach, czyli autach sportowych, nadających się i do codziennego użytkowania i na tor. Ostatnim modelem takiego samochodu była Mazda RX-8 produkowana do 2012 roku. Potem nastąpiła stosunkowo długa przerwa, po której w 2018 roku japoński producent uzyskał patent na stosowanie Range Extenderów, czyli silników z wirującym tłokiem jako generatorów energii w pojazdach. Wszystko po to, by móc stworzyć auto z „silnikiem wytwarzającym energię”. A jak wiemy, silnik w wirującym tłokiem, to właśnie silnik Wankla!

Silnik Wankla wraca w zupełnie nowej odsłonie!

Mazda nie będzie produkować nowego modelu, ani nowej generacji RXów. Jednowirnikowy silnik Wankla ma znaleźć się w samochodach… elektrycznych. A konkretnie, ma wydłużyć ich zasięg.

Mazda zapowiada, że w 2020 roku zaprezentuje dwa samochody z napędem elektrycznym (EV). Pierwszy będzie to typowy samochód „na prąd”, w którym energia będzie pochodzić z akumulatorów, ładowanych z sieci. Drugi, będzie również opierał się o akumulatory, jednak będzie posiadać dodatkowo spalinowy generator, który ma być buforem, który doładuje akumulatory, kiedy prądu zabraknie. I tutaj pojawia się ów silnik Wankla, bo to on ma być tym awaryjnym, dodatkowym generatorem prądu Range Extender.
Po co silnik w elektryku? Kiedy zabraknie Ci benzyny na drodze, inny kierowca może Ci ją pożyczyć. Jeżeli jedziesz elektrycznym samochodem i zabraknie Ci prądu – masz problem. Wtedy wybawieniem jest silnik, który akumulatory podładuje.

Dlaczego silnik Wankla a nie klasyczny silnik tłokowy?

Przede wszystkim dlatego, że łatwiej go zmieścić pod maską samochodu elektrycznego – będzie mniejszylżejszy niż klasyczny silnik tłokowy. Jednocześnie będzie mieć wysoką moc i stosunkowo cicho pracować (praktycznie bez wibracji). Zauważmy, że samochody elektryczne z założenia mają być praktyczne, ekologiczne, komfortowe. Nie chodzi o to, by dorzucać do nich wielki i ciężki silnik. Niezawodny, jednowirnikowy silnik Wankla wydaje się być najlepszym rozwiązaniem.

Przypomnijmy sobie wady silnika Wankla

Silnik Wankla nie bez powodu nie przyjął się w masowej produkcji. Można powiedzieć, że „był za trudny” w porównaniu z tłokami, które były praktycznie bezproblemowe. Ktoś powie, że silnik rotacyjny ma kilka wad. Ktoś inny powie: to nie wady, to jego cechy. Sprawdźmy zatem jak te „cechy” wypadają na tle rozwiązania, które proponuje Mazda.
– Wysokie spalanie oraz wysoka emisja – silnik używany jako generator energii dla akumulatorów będzie miał stałe obciążenie i niskie obroty, a co za tym idzie, spalanie wcale nie będzie wysokie. Na pewno będzie porównywalne do silnika tłokowego w analogicznej sytuacji, a może nawet i mniejsze.
– Dodatkowe zużycie oleju – dotychczasowy silnik Wankla (np. 13B z RX7 czy 13B MSP czyli Renesis z RX8) ma to do siebie, że konstrukcyjnie pobiera więcej oleju niż silnik tłokowy. Ale tu przypominamy: to generator awaryjny, dodatkowy, a nie przeznaczony do codziennego użytkowania. Samochód elektryczny ma być na co dzień elektryczny, a ładowanie akumulatorów energią z silnika będzie sporadyczne.
– Awaryjność jednostki w rękach nieświadomego użytkownika – niestety wielu kierowców, posiadaczy RXów zwyczajnie nie zdaje sobie sprawy z indywidualnych cech silnika Wankla, stąd różne awarie bazujące na błędach eksploatacyjnych. W przypadku z góry zaprogramowanego przez Mazdę sposobu użytkowania silnika Wankla pracującego jako Range Extender, teoretycznie wyeliminujemy najsłabsze ogniwo. Jak będzie? Czas pokaże.

Czy Twoim zdaniem takie zastosowanie silnika Wankla pozwoli na jego upowszechnienie?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Range Extender to nie nowość

Konstrukcja Range Extenderów nie jest nowością, Mazda nie jest pierwsza, która wpadła na ten pomysł. Chociażby elektryczne BMW i3 w wersji REx posiada, poza akumulatorami, silnik awaryjny (w tym przypadku jest to dwucylindrowy silnik używany w skuterach). I o ile w zwykłym samochodzie silnik służy do napędzania kół, tak Range Extender kół nie napędza, a właśnie ładuje akumulatory. Jego zadaniem jest nie tyle wprawianie w ruch auta, co zasilanie serca samochodu elektrycznego. Ciekawostką jest na pewno rozwiązanie, które zapowiada Mazda, czyli silnik Wankla działający na… gaz LPG (propan-butan).

Alternatywne paliwa

W tym miejscu warto wspomnieć, że Mazda postępuje drogą świadomych wyborów, więc z tym większą niecierpliwością czekamy na rozwój sytuacji. Dotychczas trwały liczne przymiarki, próby i testy wykorzystania silnika Wankla napędzanego np. na wodór.

Mazda na wodór, silnika Wankla na wodór, Mazda RX-8, Mazda 5, Mazda Premacy, okleina samochodu

Mazda RX-8, silnik Wankla na wodór, przód samochodu

Mazda RX-8 Hydrogen RE 2009

Mazda RX-8, silnik Wankla na wodór, profil samochodu

Mazda 5, Mazda Premacy, silnik Wankla na wodór, przód samochodu

Mazda Premacy Hydrogen Hybrid 2009

Mazda 5, Mazda Premacy, silnik Wankla na wodór, profil samochodu

To powrót do korzeni czy ekologia?

Można do Mazdy skierować jedno pytanie: PO CO TAKIE KONSTRUKCJE? Jedni powiedzą, że Mazda jako jedyna postawiła na silnik Wankla i odniosła sukces. Znając jego atuty i słabsze strony, przez dziesiątki lat wypuszczała na rynek kolejne RXy. Czyżby teraz chciała w końcu utrzeć nosa wszystkim sceptykom i pokazać ponownie, że miała rację i znalazła w obecnej sytuacji idealne zastosowanie dla niego, pokonując zarazem wszelkie jego wady? A może kluczowa jest tu ekologia i emisja dwutlenku węgla (CO2) do atmosfery? Już od wielu lat Mazda nie ukrywa, że ważne są dla niej środowisko i planeta, dlatego jako jeden ze swoich celów długoterminowych obrała obniżenie emisji CO2 nawet o 90% (!) w roku 2050, w porównaniu do roku 2010.
Choć to pierwsze kroki Mazdy w produkcji samochodów elektrycznych, to już wiemy, że plany są dalekosiężne. Marka szacuje, że w 2030 roku 95% produkowanych przez nią samochodów to będą auta z silnikami spalinowymi, współpracującymi z napędem elektrycznym. A pozostałe 5% to będą Mazdy elektryczne.

Jedyne czego nie wiemy…

Nie wiemy jaki to będzie samochód. Mazda nie zdradza jeszcze czy będzie to zupełnie nowy model, czy będzie designem przypominał któryś z już znanych nam modeli, czy będzie typowo miejski jak Mazda3, czy sportowy, jak Mazda MX-5. Tego niestety nie zdradzono. Mazda już teraz mówi, że wypuści na rynek samochody elektryczne, ale jakie one będą… wszyscy na to czekamy.

Czy Mazda odniesie sukces w dziedzinie produkcji samochodów elektrycznych?
(odpowiedź uzasadnij w komentarzu)

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Użyte zdjęcia pochodzą z mazda-press.com